Obietnica szamanki Yogesh Kumar

Obietnica szamanki Yogesh Kumar

Jeśli przyjdziesz do mnie jako ofiara, nie będę cię wspierać.Ale będę miała odwagę, by iść z tobą przez ból, który cierpisz.Posadzę cię na ziemi, rozbiorę i wrzucę do ognia.Wykąpię cię w ziołach, oczyszczę, aż zwymiotujesz wściekłość i mrok, które są w tobie.Wychłoszczę cię ziołami i położę na trawie, twarzą do nieba.I dmuchnę w twoją głowę, by wyczyścić twoje wspomnienia, które każą ci powtarzać te same błędy.I dmuchnę w twoje czoło, by odstraszyć myśli, które zaciemniały twoje wizje.I dmuchnę w twoje gardło, by rozluźnić węzeł, który nie pozwalał ci mówić.I dmuchnę w twoje serce, by przegonić strach, by uciekł tak daleko, żeby nigdy więcej nie mógł cię znaleźć.I dmuchnę w twój słoneczny splot, by ugasić piekielny żar, który nosisz w sobie, byś poznał spokój.I dmuchnę ogniem w twój brzuch, by spalić przywiązanie i miłość, której nie było.I dmuchnę, by przegnać twoich kochanków, którzy cię porzucili i dzieci, których nigdy nie było.I dmuchnę w twoje serce, żeby cię rozgrzać, rozpalić na nowo pragnienia, uczucia i chęć tworzenia.I dmuchnę mocno w twoją joni czy lingama, by oczyścić seksualne wrota do twej duszy.Zdmuchnę śmieci, które zbierałeś, kochając to, co nie chciało być kochane.Użyję miotły, by wymieść całą gorycz z ciebie.Dmuchnę w twoje dłonie, by rozwiązać pęta, które nie pozwalały ci działać.Zdmuchnę kurz z twoich stóp i rozwieję wspomnienia śladów, byś nigdy nie wrócił do złych miejsc.Odwrócę twe ciało, byś mógł pocałować ziemię.Dmuchnę w twój kręgosłup, od dołu do góry, żebyś chodził dumnie wyprostowany.Potem pozwolę ci odpocząć.Po tym wszystkim będziesz płakać, a po płaczu zaśniesz.Będziesz śnił piękne i ważne sny,a kiedy się obudzisz, będę czekała na ciebie.Uśmiechnę się do ciebie, a ty uśmiechniesz się do mnie.Dam ci jeść a ty będziesz jadł z przyjemnością, smakując życie, a ja będę ci wdzięczna.Bo dziś, mogę dać ci to, co sama otrzymałam, gdy we mnie panowała ciemność.Bo kiedy zostałam uzdrowiona, poczułam jak opuszcza mnie ciemność i płakałam.Potem pójdziemy razem i pokażę ci mój ogród, moje rośliny i znowu zaprowadzę cię do ognia.I będziemy rozmawiać jednym głosem z błogosławieństwem matki ziemi.I będziemy wykrzykiwać lasom pragnienia twojego serca.A ogień będzie słuchał i powtarzał i razem będziemy tworzyć nadzieję.I góry będą słuchały i powtarzały i razem będziemy tworzyć nadzieję.I rzeki będą słuchały i powtarzały i razem będziemy tworzyć nadzieję.I wiatr będzie słuchał i powtarzał i razem będziemy tworzyć nadzieję.Potem pokłonimy się przed ogniem i wezwiemy wszystkich widzialnych i niewidzialnych opiekunówi podziękujesz im wszystkim.I podziękujesz sobie.I podziękujesz sobie.I podziękujesz sobie.

Pin It on Pinterest