Ludzie z mojego plemienia są łatwo rozpoznawalni: Idą wyprostowani, mają iskry w oczach i uśmiech na ustach. Ani nie uważają się za świętych, ani za oświeconych. Przeszli przez własne piekło, spojrzały na nich cienie i demony, zaakceptowane i ujawnione. Nie są już dziećmi, wiedzą co im zrobiono. Swojemu wstydowi i wściekłości dali wybuchnąć pozostawiając to w przeszłości, odcięli pępowinę i wypowiedzieli ułaskawienie. Ponieważ nie chcą już niczego ukrywać, są jaśni i otwarci. Ponieważ nie muszą tłumić, są pełni energii, ciekawości i entuzjazmu. W ich sercu płonie ogień! Ludzie z mojego plemienia poznali dzikiego mężczyznę i dziką kobietę w sobie i nie boją się. Nie biorą niczego za pewne i oczywiste, sprawdzają, tworzą własne doświadczenia i idą za własną intuicją. Mężczyźni i kobiety z mojego plemienia spotykają się na tym samym poziomie, doceniając swoje „różne” istoty, konfrontują się ze sobą bez zła i kochają się bez wstrzemięźliwości. Ludzie z mojego plemienia często wchodzą do wewnątrz, żeby się skupić, skontaktować się z własnymi korzeniami, znaleźć się ponownie, jeśli zagubili się w życiu. A potem lubią wracać do swojego plemienia, ponieważ lubią się dzielić, dawać i brać, obdarowywać się wzajemnie i przyjmować. Lubią ciepło, bezpieczeństwo i intymność. Osobno nie czują się zagubieni jak małe dzieci i dobrze dają sobie z tym radę. Ale cierpią z powodu izolacji i tęsknią za swoimi. Czy chcemy się znów spotkać?   – Autor nieznany

Pin It on Pinterest

Shares
Share This