Któregoś dnia przyszła do mnie młoda dziewczyna i stwierdziła, że jej partner bardzo chciałby żeby mięli dziecko, jednak ona przekonana jest, że dziecko będzie przeszkadzało jej w karierze i codziennej pracy. Dochodzi między nimi do coraz większych konfliktów na tym tle, dlatego przyszła sprawdzić co w tym wypadku można zrobić.

Jak zwykle swoją pracę rozpoczynam od postawienia kart na ten konkretny przypadek. Szukam przede wszystkim źródła zaistniałego problemu. Okazuje się, że korzeń powstał jeszcze w jej wczesnym dzieciństwie i ma związek z jej mamą. Pytam Klientkę o jej relacje z mamą w jej wczesnym dzieciństwie, co pamięta, jakie ma w sobie emocje w związku z tym, co odczuwa w ciele.

Klientka po chwili oznajmia, że mama nie miała dla niej czasu, bo pracowała. Często zostawiała ją z babcią, która przejęła praktycznie całkowicie opiekę nad nią, kiedy to mama realizowała siebie zagranicą w pracy. Ten okres wspomina bardzo negatywnie, odczuwała osamotnienie i czuła się niekochana i odrzucona przez matkę. Ciągnąc dalej temat pada sformułowanie: „Czułam się niepotrzebna i czułam, że przeszkadzam mamie w jej karierze. Czułam się jak piąte koło u wozu, bo oboje rodzice wyjechali zagranicę do pracy, a ja zostałam tutaj zupełnie sama z moją kochaną babunią…”.

Nie trzeba być Sherlokiem, żeby zrozumieć jaki program został wgrany w jej podświadomość w związku z tym. Klientka przejęła ten wzorzec i przekonanie i uznała jako własne. Nie chciała, by jej dziecko poczuło się odrzucone tak jak ona, więc wolała wcale go nie mieć. Oczywiście jeśli faktycznie miałaby urodzić dziecko i odstawić na bok z powodu kariery to byłoby to krzywdzące dla dziecka. Jednak jest mnóstwo rozwiązań pobocznych.

Rozwiązanie pierwsze:

Klientka może urodzić dziecko i dalej kontynuować karierę. W tym czasie większość obowiązków nad dzieckiem przejmuje dobrowolnie ojciec (ewentualnie dziadkowie).

Rozwiązanie drugie:

Klientka decyduje się na dziecko po dobrowolnym przepracowaniu swojej traumy i zmianie programu doświadczania. W tym celu decyduje się na prywatne sesje ze mną lub też udaje się do psychologa ze swoim problemem.

Rozwiązanie trzecie:

Klientka nie decyduje się na dziecko ale decyduje się na szczerą rozmowę ze swoim partnerem i informuje go o powodach swojej decyzji. Robi to w sposób asertywny, nie urażając przy tym uczuć i poglądów swojego partnera. Wtedy oboje mogą zadecydować po wymianie swoich poglądów, czy nadal chcą mieć dziecko, czy też odkładają tę decyzję na później.

Ta historia dobitnie pokazuje jak na dłoni w jaki sposób nasze dzieciństwo i nasza historia potrafi wpłynąć na nasze przekonania i przyszłe decyzje.

Zawsze gorąco namawiam do szczerego dialogu ze swoją drugą połówką, ponieważ nikt się za nas nie domyśli jakie emocje w nas siedzą i jakie przekonania posiadamy. Tylko my możemy podzielić się z partnerem swoją historią. Buduje to między wami zaufanie i uczy, że warto rozmawiać i szukać kompromisu. Uczy to także, że cokolwiek by się nie działo nie zamykam się na ciebie i pozwalam Ci spojrzeć na tę sytuację moimi oczami. Ty zaś możesz zawsze podzielić się swoją wizją tej sytuacji, co w rezultacie może spowodować zmianę mojej decyzji.

Czasami zwykła rozmowa z terapeutą/psychologiem/coachem/wróżką oraz poznanie istoty problemu powoduje nagłą zmianę przekonania i sytuacja rozwiązuje się samoistnie.

Pin It on Pinterest

Shares
Share This