Manifest Kobiety Przebudzonej

Manifest Kobiety Przebudzonej

✨ Rezygnuję z konkurowania z innymi kobietami.
✨ Rezygnuję z sabotowania siebie i innych kobiet.
✨ Rezygnuję z zabiegania o czyjąś uwagę.
✨ Rezygnuję z walki o cokolwiek, co mi się należy.
✨ Rezygnuję z udowadniania innym swojej wartości.
✨ Rezygnuję z trzymania się tego, co mi nie służy.
✨ Rezygnuję z zadowalania innych kosztem siebie.
✨ Rezygnuję z szarpania się z życiem.
✨ Rezygnuję z użalania się nad sobą.
✨ Rezygnuję z bicia się z moimi myślami.
✨ Rezygnuję z robienia czegokolwiek, co ze mną nie współgra.
✨ Rezygnuję z bycia ofiarą i bycia na drugim planie.
✨ Rezygnuję z mówienia innym tego, co chcą usłyszeć.
✨ Rezygnuję z porównywania się z innymi, gdyż wiem ile jestem warta.
Wiem kim jestem. Wiem ile mogę. Wiem dokąd idę.
Moja droga jest prosta i zawsze oświetlona.
A przy moim boku kroczą tylko równi mnie samej.
Jeśli chcesz iść ze mną, kroczmy ramię w ramię.
Jeśli chcesz mego Serca, oddaj mi się całkowicie.
Jaki chcesz mego miodu, stań się pszczołą.
Jeśli chcesz mego kwitnięcia, stań się motylem.
Jeśli nie chcesz przejść przez moją Złotą Bramę – nie stój w drzwiach i nie rób przeciągu.
Kto nie jest gotów być w moim majestacie, niech zrobi miejsce innemu, który się nie lęka wspólnej potęgi.
Gdy zechcę będę burzą – będę grzmotem i będę deszczem. Obmyję z siebie wszelki lęk i strach, bo wiem, że wszystko już jest moją najpiękniejszą kreacją.
Poprawiam koronę i kroczę dumnie z podniesioną głową, lecz nigdy nie patrząc na nikogo z góry.
Okazując mi szacunek, okazujesz go sobie.
Okazując mi pogardę, okazujesz ją sobie.
Ktokolwiek mnie krzywdzi sam sobie to czyni.
Ktokolwiek mnie miłuje, miłuje siebie samego.
Ktokolwiek się ze mną złączy powróci do Domu.
Szanując Królową Pszczół, szanujesz Robotnice.
Bo każda z nas jest Siostrą.
Musimy to sobie tylko przypomnieć.
Nie ma drugiej takiej jak JA.
JAM JEST.
Amen.
Z Miłością,
Monika.
Daj sobie czas

Daj sobie czas

Rozwój osobisty i duchowy to proces rozłożony w czasie. Najpierw następuje uświadomienie sobie, że to czego doświadczamy jest po coś. Być może szukasz tego powodu, a może już zrozumiałeś, że zawsze chodziło o Ciebie i uzdrawianie siebie i osób, których to dotyczyło.

Uzdrawianie, wybaczanie, uzupełnianie swoich brakujących elementów – to wszystko ma doprowadzić Cię do jednego – Pełni siebie i uwolnienia się z negatywnych wzorców i programów doświadczania. Jako Istoty wysokoczujące jesteśmy w stanie poczuć czyjeś emocje, noszony ból, strach, czy ogrom Miłości. Są wśród nas osoby powołane do służby ludzkości, do ich uzdrawiania, do przypominania im, że zawsze byliśmy kompletni i zawsze możemy wrócić do energii Źródła poprzez zmianę Świadomości i pracę nad swoimi traumami i wzorcami.

Nauczono nas, że Miłość to cierpienie, że musicie tkwić w toksycznych relacjach, że nie możecie odejść od kogoś kto was krzywdzi, bo przecież jest dziecko albo samodzielnie sobie nie poradzicie. To bzdury! Za każdym razem kiedy myślisz o sobie źle, kiedy opanowuje cię strach i przerażenie pomyśl gdzie jest tego źródło. Kto Ci to powiedział/wmówił? Jakie zdarzenie to wywołało? Co to za program?
Nie jesteś tutaj żeby cierpieć, ale jesteś powołany do życia w szczęściu I spełnieniu. Uzdrawiając siebie uzdrawiasz swój ród, zmieniasz energię w sobie i wokół siebie, czujesz to połączenie ze wszystkimi i z wszystkim co cię otacza. Bo jesteśmy jedno – o tym uczyli wszyscy wielcy nauczyciele duchowi – patrz na wszystkich jak na nieuleczone części siebie.

Kompletując siebie już nie szukasz w partnerze ojca, syna, nauczyciela, czy lekarza – szukasz partnera, który ramię w ramię idzie przez życie obok Ciebie – nikogo nie gonisz, przed nikim nie uciekasz, on też nie musi się nieustannie oglądać za siebie lub biec za tobą. Partner ma być jego własną całością, ty własną całością- wtedy dwie Pełnie tworzą całość. Przy odrobinie szczęścia łączymy się w pary, które pierwotnie na głębokich poziomach już zostały połączone I miały się scalić, żeby wykonać ważne zadania, czy też tworzyć świadome rodziny.

Na proces rozwoju trzeba dać sobie i innym przestrzeń, czas i zasoby. Proces ten trawa zwykle ok. 3 lat, w zależności od systematycznej i konsekwentnej pracy nad swoimi programami. Dlatego nie naciskaj, nie przyspieszaj, nie pędź – czasami zatrzymaj się i poczekaj na innych. Zawsze wspieraj, pomagaj, służ dobrą radą, pocieszaj i przytulaj. Po prostu bądź, nawet jako obserwator i cichy głos intuicji w czyimś Sercu… Kochaj bezwarunkowo, ponad programami, ponad czasem, ponad tym co widzisz i czego doświadczasz.

Jesteśmy Miłością.
OtrzymujeMY Miłość.
Dajemy Miłość.

Kochaj, wybaczaj, uzdrawiaj i puszczaj.
Oddychaj świadomie.

Kimkolwiek jesteś i cokolwiek przeżywasz pamiętaj – nie jesteś sam/sama.
Kimkolwiek jesteś i cokolwiek przeżywasz życzę Ci dobrze.

Z Miłością,
Monika.

Szukasz pomocy lub wsparcia w tym procesie?
https://coachodserca.pl/sklep

Bądź Pełnią siebie

Bądź Pełnią siebie

BĄDŹ PEŁNIĄ SIEBIE – WRÓĆ DO WYSOKICH WIBRACJI I TWÓRZ W SOBIE I WOKÓŁ SIEBIE CUDA – KREUJ I MANIFESTUJ W WOLNOŚCI

Tam, gdzie najbardziej boli wpuść najwięcej Miłości.
Tam, gdzie nie widzisz wyjścia, wpuść najwięcej Światła.
Uczyń ze swego Ciała naczynie Miłości i wypełnij się nią po brzegi.
Uczyń ze swego Umysłu spokojne Źródło Miłości.

Uczyń ze swej Duszy to święte połączenie ze Źródłem Miłości w Tobie, jako Istocie doskonałej i kochającej.
Uczyń ze swojego Serca swój najdoskonalszy Dom. Bo tam dom twój, gdzie Serce twoje – a jesteś obywatelem Wszechświata. Nie zapominaj o tym.

Zapomni to kim kazano Ci być poprzez liczne programy, wzorce i schematy. Zapomnij o odgrywaniu roli w tym spektaklu – nie musisz niczego po raz kolejny powtarzać. Powtarzamy to, czego nie uzdrowimy – zatem uzdrawiaj cały czas, a uwolnisz się od ciężaru doświadczania życia w niespełnieniu.

Wmówiono Ci, że Miłość to cierpienie, poświęcenie i trwanie przy kimś mimo wewnętrznego bólu i rozdarcia. To nie prawda. Prawdziwa Miłość nie rani, nie szarpie i nie rozrywa na strzępy twojego ciała, duszy i umysłu. Ta prawdziwa jest piękna, silna, wspierająca i szanująca. Prawdziwa Miłość jest remedium na wszystko, lecz kazano Ci o tym zapomnieć…

Ty nie zapominaj kim jesteś i że zawsze masz wybór swojej ścieżki.
Nie daj sobie wmówić, że na coś nie zasługujesz.

Posklejaj Miłością wszystkie części twojej układanki, a szybko przekonasz się, że strach ma tylko wielkie oczy – jest narzędziem do manipulacji i trzymania Cię w szachu. Żeby wyjść poza schematy musisz wyjść poza tę grę pozorów – stać się obserwatorem tego w czym uczestniczysz i zweryfikować co jest prawdziwie twoje, a co jest tylko i wyłącznie narzuconą iluzją.

Jesteś Miłością. Otrzymujesz Miłość. Dajesz Miłość.
Cokolwiek złego uczyniłeś – wybacz sobie.
Cokolwiek złego Ci uczyniono – wybacz im.

Wszyscy jesteśmy Istotami dobrymi, jednak liczne programy powodują, że zachowujemy się wobec siebie nieadekwatnie do naszej pierwotnej roli. Dlatego kochaj siebie i innych, zawsze i mimo wszystko. Kochać to nie znaczy tkwić przy kimś i cierpieć – to znaczy zrozumieć jego rolę w twoim spektaklu i pozwolić mu odejść z Miłością robiąc tym samym miejsce dla kogoś lepszego.

Kiedy już skompletujesz brakujące elementy siebie zaczniesz przyciągać osoby równie kompletne – tak budujemy świadome i piękne relacje z innymi. Miłość bezwarunkowa istnieje ale trzeba wyjść poza własne ograniczające wzorce żeby to poczuć i zobaczyć.

Trauma to tylko zlepek złych doświadczeń i odczuć związanych z tymi wydarzeniami. Można z tego wyjść – zawsze, kiedy tylko poczujesz na to gotowość.

Pora porzucić liczne maski i stać się na powrót Pełnią siebie.
Bo zawsze byliśmy Pełnią i zawsze do niej dążymy – do połączenia z własną Istotą i wykorzystania pełnego jej potencjału.

Chcesz wejść w ten proces uzdrawiania siebie?
Zapraszam do kontaktu: https://coachodserca.pl/sklep

Z Miłością,
Monika.

Portret Duszy – o warsztatach, które odmieniły moje życie

Portret Duszy – o warsztatach, które odmieniły moje życie

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Bycie autentycznym

Bycie autentycznym

Bycie autentycznym to klucz otwierający drzwi do głębokiego rozpoznania siebie, uzdrowienia głębokich ran i odrzucenia tego, co Umysł i ego projektowały na potrzeby twoich i cudzych programów doświadczania.

Prawdziwe rozpoznanie siebie wiedzie przez akceptację wszystkiego i wszystkich, w tym swoich cieni i toksycznych zachowań. Akceptacja to nie zgoda na powielanie destruktywnych zachowań i wzorców, to zgoda na to, że tak wyrażaliśmy do tej pory siebie, tak siebie odnajdywaliśmy. Kiedy już rozpoznamy nasze toksyczne zachowania i uwarunkowania wejdziemy na ścieżkę głębszego zrozumienia istoty życia tu i teraz.
Każdego dnia wybierasz to kim jesteś – świadomie lub nie. Możesz grać w grę pozorów, udawać uduchowionego i oświeconego, możesz kreować swoją zajebistość i pisać wzniosłe, lecz nic nie znaczące i puste słowa. Każda wysoko wibrująca Istota ludzka i wszystko co pochodzi od Źródła wyczują twój fałsz i zakłamanie. Usłyszą twój płacz, poczują twój ból i strach, zobaczą Cię nagim I bezbronnym – bez względu na to jak daleko i szybko będziesz uciekał przed Prawdą.

Zwolnij na moment, zatrzymaj się w ciszy swojego Serca i poczuj siebie. Warstwa po warstwie, odczucie za odczuciem, emocja po emocji, program po programie… Nie bój się patrzeć co chowasz pod spodem, nawet jeśli to co tam masz jest przerażające. Ignorowanie tej Prawdy zatrzymuje Cię w miejscu, stwarza iluzję bycia sobą. Lecz czy na pewno jesteś autentyczny? Czy aby na pewno przestałeś grać swoje spektakle? Czy czujesz Prawdziwe połączenie z własną Istotą i Źródłem?

Zwróć uwagę na swoją energię i własne życiodajne zasoby. Skąd one pochodzą? Ze Źródła? Od innych ludzi? Od innych Istot? Kogo i co zasilasz jak już pobierzesz i nasycisz się tym? Dam Ci radę. Pobądź w ciszy, odrzuć wszystko i wszystkich. Bądź samotnością, opuszczeniem, Pustką – niech nie zostanie nic, prócz głuchej ciszy. Skonfrontuj się z tym, cokolwiek Ci ukaże. Poczuj siebie. Odszukaj swoich brakujących elementów. Uznaj swoją niedoskonałość i swoją iluzoryczność. Wypłacz to, wykrzycz, wyrzuć. Nazwij siebie kłamcą, nieudacznikiem, pozerem, oszustem, manipulatorem, naciągaczem – po imieniu, nazywaj i daj temu płynąć… Poczuj to głębokie odrzucenie – to jak kopiesz, gryziesz, drapiesz, odpychasz… Poczuj, że być może zamiast Miłością jesteś wypełniony kloaką. Może jesteś samym strachem…? A potem przytul to i ukochaj te niedoskonałości. To były tylko mechanizmy obronne, służyły ci i ty służyłeś im. Następnie zapytaj czy to twoje, a jeśli nie to podziękuj i pożegnaj.

Czasem lepiej milczeć, niż mówić i wypluwać ze swoich ust węże i robaki… Słowa są puste, to czyny przejawiają nagą Prawdę. Kogo lub co widzisz w lustrze? Kim lub czym jesteś? Kogo lub co karmisz?
Jeśli prawidłowo rozpoznasz siebie, wtedy prawidłowo rozpoznasz drugą Istotę w ludzkim ciele. Poczujesz to, czego jeszcze dotąd nie poczułeś. Dotrzesz do Domu, bezpieczny i kochany. Wypełnisz swoje zadanie – ale czy jesteś w gotowości, by stracić tę iluzję bycia niegotowym? Co jesteś w stanie stracić i oddać, żeby odzyskać siebie…?

Nigdy nie znajdziesz tego, czego nie masz w sobie.
Nigdy nie poczujesz nikogo, nie czując siebie.
Nigdy nie uwolnisz się z iluzji okłamując siebie i innych.
Nikt Cię nigdy nie dotknie Prawdziwie, jeśli Ty sam nie nauczysz się dotykać tych miejsc w tobie, które krwawią i wołają o Miłość.

A jeśli nawet to zrobi, Ty nie poczujesz nic.
Bo nie dajesz sobie przyzwolenia na czucie.
Bo dotyk jawi Ci się z agresją, bólem i cierpieniem.
Może już dosyć..?

Z Miłością,
Monika.

Puść się na fali życia

Puść się na fali życia

Puść się radośnie na fali życia.
I bądź jak Słońce – świeć i porażaj swoim blaskiem innych, rób swoje bez względu na pogodę.
Zaufaj, że wszystko co Ci się wydarza jest dobre i właściwe dla Ciebie i twojego rozwoju.
Przestań się wiecznie obwiniać za przeszłe błędy i za cudze projekcje wobec Ciebie.
Nie jesteś „Winiary: Pomysł na..” – jesteś Istotą głęboko czującą, wrażliwą i kochającą. Nikt nie ma prawa wmawiać Ci co potrafisz, a czego nie. Nikt nie ma prawa Cię poniżać, zastraszać, czy wpędzać w poczucie winy z powodu niespełnienia czyiś oczekiwań. Nikt nie może sprawić, że poczujesz się bezwartościowy, niepotrzebny i beznadziejny – chyba, że mu na to pozwolisz.

Odbierz innym prawo do decydowania o twoim samopoczuciu, o twojej egzystencji, o twoim poczuciu własnej wartości. Współczuj tym, którzy tracą swoją cenną życiową energię na bezsensowne kłótnie, wojny I spory o przysłowiową pietruszkę. Nie wchodź w to, nie płyń przez bagno, czy szambo…
Dopóki nie pokochasz siebie nie rozpoznasz co jest prawdziwie twoje, a co twoim nigdy nie było. Nie odzyskasz zaufania do życia, kiedy masz głowę wypełnioną nie swoimi wzorcami i programami doświadczania. Dlatego porządkuj stopniowo swoje wnętrze I naucz się wchodzić w Pole Serca i czerpać wprost ze Źródła.

Wybaczaj i kochaj, mimo bólu i łez.
Bo ludzie agresywni i nieszczęśliwi to ludzie, którym zwyczajnie brakuje Miłości…
Jesteśmy tutaj, żeby doświadczyć szczęścia I spełnienia na wszystkich płaszczyznach twojego życia.
Całym Sercem kochaj siebie I kochaj innych.
Zawsze staraj się szukać najlepszych możliwych rozwiązań, uwzględniając dobro wszystkich, których ta sytuacja dotyczy.

Pamiętaj, że co wysyłasz to siejesz. Z tego ziarna kiedyś wyrośnie plon i będzie trzeba to zebrać.
Podlewaj to Miłością, stopniowo usuwaj chwasty, bądź delikatny i czuły, a Twój ogród nie tylko będzie piękny ale także zwabi wiele gatunków owadów, które pomogą Ci utrzymać w nim porządek i będą namnażały coraz to nowe gatunki roślin.

Niech Twój ogród życia zakwitnie najpiękniej jak to tylko możliwe. Niech zapach jego wonnych kwiatów przyprawia o kolorowy zawrót głowy każdego, kto obok niego przejdzie. Niech Twój ogród będzie rajem i domem dla każdego, kto zapragnie się w nim zapomnieć i zasiedzieć w nim na dłużej…

Wystarczysz.
Nic nie musisz, wszystko możesz.
Żyj, ufaj, kochaj i płyń na fali życia.
Doświadczaj, smakuj, dotykaj, pieść, tańcz, obejmuj.
Bądź jak dziecko – patrz na świat i ludzi Sercem.
A nader wszystko kochaj siebie, bo od tego zaczyna się najważniejsza i najpiękniejsza przemiana wewnętrzna i zewnętrzna.

Z lekkością I powabem motyla rozkoszuj się podróżą zwaną życiem.
I niech to będzie życie w zachwycie!

Bądź cierpliwy i autentyczny, a wszystko czego pragniesz zmanifestuje się wkrótce.
Przypomnij sobie po co tu jesteś.
Przypomnij sobie kim jesteś.
Zauważaj i czuj prawdziwie innych.
Patrz pod spodem – zamknij oczy i poczuj.

Najpiękniejsze doznania i prawdziwe piękno drugiego człowieka jest niewidzialne dla oczu…

Kim dla Ciebie jestem? Co czujesz w sobie?
Czego przy mnie doświadczasz?
Gdzie w tobie przebywam i co tobie daję?

TY ZAŚ JESTEŚ…..
„Jesteś CUDem do odkrycia, a nie problemem do naprawienia.” – E. Stępnicka
Jesteś Miłością. Otrzymujesz Miłość. Dajesz Miłość.
Kocham Cię. Przepraszam. Wybacz mi, proszę. Dziękuję.
Kocham. Dziękuję. Błogosławię.
Miłość we mnie pozdrawia Miłość w Tobie.
Cisza we mnie kłania się ciszy w Tobie.

Pamiętaj – najpierw Ty, potem cała reszta.
Ukochaj siebie, ucałuj swoje głębokie rany spowodowane brakiem Miłości i życz sobie jak najlepiej – zawsze, bez względu na sytuację i okoliczności.

„Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz.”
– Mahatma Ghandi

Z Miłością,
Monika.

Życie to…

Życie to…

Życie to umiejętność odpuszczania.
Bycia w ciszy swojego Serca.
Świadomym oddechu.
Wolności bycia sobą.
Obdarzaniu wszystkiego zaufaniem.
Dotykaniu wszystkiego z szacunkiem.
Wybaczania i kochania bezwarunkowo.
Życie to lekkość splątana z subtelnością.
Życie to piękne wschody i zachody słońca.
Życie to pyszna kawa wypita na balkonie.
Życie to ciągłe rozstania i wchodzenie w nowe.
Życie to cud kreacji własnego scenariusza.

Jest Słońcem na twojej twarzy.
Jest wiatrem we włosach.
Jest delikatną bryzą na twojej skórze.
Jest trawą pod stopami.
Jest oceanem różnorakich emocji.

Życie jest piękne, kiedy masz czyste Serce.
Kiedy wypełniasz siebie Miłością zawsze przyciągasz te same jakości, te same wartości i te same wibracje.
Życie w wewnętrznym i zewnętrznym zachwycie.

Dziękuję Przestrzeni za piękne prowadzenie mnie na ścieżkach życia. Za bycie wierną swojej intuicji i za odwagę w kroczeniu własną ścieżką doświadczania, bez względu na koszty i konsekwencje.
Dziękuję za każdy przekaz, sen, obraz, dźwięk.
Dziękuję za znaki i symbole.
Dziękuję za Anioły w ludzkiej postaci.
Dziękuję za odpowiedzi na moje pytania.
Dziękuję za manifestację moich pragnień.
Dziękuję za moje dary i lekcje.
Dziękuję za Pełnię siebie po latach mozolnej tułaczki.
Dziękuję za każde otwarte i zamknięte drzwi.
Dziękuję za piękno Prawdy i iluzji.
Dziękuję za szczerość i za kłamstwa.
Dziękuję za kawałek pięknej egzystencji w tu i teraz.
Dziękuję za każdy odnaleziony, a tak utęskniony brakujący element siebie samej.
Dziękuję za Ciebie i mnie.
Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.

Jestem Miłością. Otrzymuję Miłość. Daję Miłość.
Jesteś, bo ja jestem. Jestem, bo Ty jesteś.
Uzdrawiając siebie, uzdrawiamy naszą Planetę.

Zanim wrócimy do Domu przeżyjmy to życie najpiękniej i najlepiej jak się da – w całej jego wielobarwności, obfitości, długości i szerokości.
Tu i teraz bądźmy nadzy i szczęśliwi jak dzieci.
Bo kto nie wstydzi się być sobą i kto odważnie stawia kroki w nowe, ten otrzymuje najpiękniejsze dary od losu, a jego modlitwy zawsze będą wysłuchane.

Jestem Świętym Drzewem, więc przytul się do mnie na zawsze lub odpocznij w cieniu mych liści tak długo jak chcesz i rusz w dalszą podróż.
Wszystko jest właściwe i dobre.
Wszystko przychodzi w odpowiednim momencie.
Wszystko w ciszy przychodzi z lekkością, bez szarpania się.
Wszystko już dawno było ustalone.

„Twoim zadaniem nie jest poszukiwanie miłości, ale odnalezienie bramy, przez którą miłość zdoła wkroczyć.” – Eckhart Tolle

Z Miłością,
Monika.

Wdzięczna

Wdzięczna

Dziękuję ciszy za mądrość.
Dziękuję ciszy za naukę.
Dziękuję ciszy za Prawdę.
Dziękuję ciszy za Siebie.
Dziękuję ciszy za Ciebie.
Dziękuję ciszy za pomoc.
Dziękuję ciszy za wsparcie.
Dziękuję ciszy za spokój.
Dziękuję ciszy za wolność.
Dziękuję ciszy za radość.
Dziękuję ciszy za dystans.
Dziękuję ciszy za doświadczanie.
Dziękuję ciszy za Miłość.

Cisza we mnie kłania się ciszy w Tobie.
Miłość we mnie pozdrawia Miłość w Tobie.
W ciszy mego Serca jestem Pełnią.

Droga Serca wiedzie przez zrozumienie.
Droga Serca wiedzie przez akceptację.
Droga Serca wiedzie przez Miłość.

Wszystko jest właściwe.
Wszystko ma swój sens i czas.
Wszystko jest wspólnym doświadczaniem.

Oddycham. Ufam. Kocham.
Oddaję wszystko Ciszy.

Stojąc w ciszy swojego Serca widzę i rozpoznaję.
Stojąc w ciszy swojego Serca słyszę twoje kroki.
Stojąc w ciszy swojego Serca śpiewam swoją pieśń istnienia.
Stojąc w ciszy swojego Serca tańczę radosny taniec życia.
Stojąc w ciszy swojego Serca czekam aż się dopełni.

Uwalniam. Puszczam. Uzdrawiam.
Jestem Miłością. Otrzymuję Miłość. Daję Miłość.

Kocham Cię.
Przepraszam.
Wybacz mi, proszę.
Dziękuję.

Z Miłością,
Monika.

Ona żyje Światłem tego świata

Ona żyje Światłem tego świata

Jesteśmy różnorodni i wielobarwni. W plecakach wspomnień nosimy swoje strachy, miłostki, żale, złości i inne emocje. Nosimy nieustannie nasze historie wypełnione nieraz odczuciem pustki, samotności, cierpienia i bezkresnego oceanu wylanych łez.

Wszystko co nas spotyka ma wpływ na nasz charakter, nasze zachowania, nasze przekonania. Tworzą się w nas pewne wzorce, które to kształtują naszą osobowość i każą nam wierzyć, że poza to wszystko nie możemy wyjść.

Ten stan poczucia bycia więźniem swoich wzorców i schematów myślowych jest czasami trudny do zaakceptowania i zniesienia. Twoja głowa mówi Ci, że nie dasz rady tego w sobie zmienić, to samo powie Ci twoje otoczenie. Wszyscy będą wiedzieli lepiej od ciebie czy dasz radę, czy nie. Wtedy zaufaj ciszy i usłysz swój wewnętrzny głos, który mówi, że wszystko jest i zawsze było w twoich rękach. Cokolwiek w tej materii postanowisz, wydarzy się.

Kiedy przestajemy uciekać przed samym sobą życie nagle nabiera innego znaczenia i tempa. Odkrywając własną prawdę możemy poczuć bardzo skrajne emocje. Wielu ludzi odejdzie w tym procesie, wielu cię osądzi i wielu wytknie palcem twoje błędy przeszłości. Być może poczujesz głębokie odrzucenie, samotność, żal, złość, frustrację. Wszystko w tobie będzie krzyczało: „Zawróć!”. Lecz Ty czujesz, że to nie twój głos. Twoje stare negatywne wzorce i programy wiercą się w Tobie, bo nie chcą być prawdziwie rozpoznane i usuwane. Taki proces uwalniania trwa z reguły od 3 miesięcy do 3 lat. Trzeba dać sobie czas, dużo Miłości, dużo cierpliwości i zrozumienia w tym procesie. Jest czasami ciężko, bo niejednokrotnie w tym procesie zostajemy sami i ta cisza w nas i wokół nas może nieraz zaboleć i dotknąć do żywego.

Cokolwiek się wydarza nie schodźmy ze swojej drogi. Choćby serce krwawiło, choćby ostre języki i spojrzenia ludzi cięły na wskroś – Ty trwaj w swoim postanowieniu powrotu do siebie.
Pamiętajmy, że każdy z nas ma swoje burze, swoje zimy, swoje mroki i swoje cienie. Nie musimy się nawzajem rozumieć, nie musimy na siłę tkwić w toksycznych relacjach, nie musimy sztucznie się uśmiechać do siebie – ale szanujmy nasze ścieżki doświadczania.

Są wśród nas osoby powołane do służby ludzkości – mają nawracać, uzdrawiać, transformować, uwalniać, uczyć Miłości. Mamy dary, które są rzadkie, lecz nie zawsze łatwe – głęboko czujemy, jasnowidzimy, śnimy prorocze sny, podróżujemy wewnętrznie do różnych miejsc, otrzymujemy przekazy od Źródła. To wszystko bywa męczące, bywa trudne, lecz tacy jesteśmy. Nie da się od tego uciec, bo im bardziej uciekamy tym gorzej się dzieje w naszym życiu. Dlatego często odchodzimy od tych, których kochamy, by móc się w pełni rozwijać i nie ranić tych osób, które są obok nas. Te procesy wewnętrznych zmian są bardzo trudne, niejednokrotnie nawet dla nas niezrozumiałe i ciężkie do ogarnięcia.

Na zdjęciu jest jedna z moich ulubionych rzeźb Artur Szoldra (polecam z Serca obejrzeć jego wystawę w Tichauer Art Gallery, czy w innych miejscach). Ukazuje ukryte piękno każdego z nas – bo kiedy pozwolimy Światłu i Miłości wniknąć w nasze wnętrze i prawdziwie się mu rozgościć, to zaczniemy emanować tym samym na zewnątrz. W jej oczach może być wszystko – i Światło i Mrok. Sami wybieramy czym chcemy obdarowywać świat i czym karmimy naszą Duszę..

Ja od dziecka czułam więcej, widziałam więcej i kochałam mocniej. Dziś już za to nie przepraszam. Akceptuję mój dar i z dumą go niosę przez życie.
Taka jestem, taką siebie kocham.
Z odwagą kroczę tą niełatwą drogą duchowego doświadczania życia.

Jak powiedział Artur Szołdra o swojej rzeźbie: „Ona żyje Światłem tego świata i wtedy jej oczy są pełne życia..” – niech to dziś będzie moje świadectwo drogi jaką przeszłam i tego ciężkiego procesu w jakim teraz jestem…

Z Miłością,
Monika.

Medytacja/ćwiczenie świadomości siebie i odzyskania wewnętrznego spokoju i kontroli nad swoim życiem.

Medytacja/ćwiczenie świadomości siebie i odzyskania wewnętrznego spokoju i kontroli nad swoim życiem.

Życie może być twoją najpiękniejszą kreacją, pod warunkiem, że jest w tobie zgoda i gotowość na odpuszczenie temu, co tobie nie służy i nie jest dla ciebie dobre i zdrowe. Usiądź lub połóż się w dogodnej dla siebie pozycji i chwilę pooddychaj – rób to tak długo, aż poczujesz odprężenie, spokój i gotowość do swojej wewnętrznej podróży. Miej proszę przy sobie kartkę i długopis, gdyż będziesz na bieżąco notował/a swoje myśli, odczucia i refleksje jakie przyjdą w związku z tym doświadczeniem. To co, zaczynamy?

Powiedz teraz – Podczas tej podróży wewnątrz siebie ja i osoby, których to dotyczy jesteśmy bezpieczni i chronieni na wszystkich poziomach naszej egzystencji. Cokolwiek się wydarza dzieje się z pożytkiem dla mnie i dla mojego rozwoju, głębszego zrozumienia życia i jego wszystkich procesów. Z pełną ufnością i zaufaniem wyruszam w tę podróż, bo wiem, że noszę w sobie gotowość i akceptację tego procesu. Jestem nieustannie połączona/połączony ze Źródłem, a to Źródło nie ma ograniczeń – jest dla wszystkich tak samo obfite. Mogę, chcę, zasługuję na to, aby z niego czerpać w pełni, kiedy tylko poczuję w sobie na to zgodę i gotowość. Poprzez swoje Serce kreuję swoje najlepsze dziś, w tu i teraz. Jestem Miłością, otrzymuję Miłość, daję Miłość.

Zweryfikuj teraz swoją przestrzeń – kim się otaczam? Czy ludzie wokół mnie są dla mnie dobrzy, czy odnoszą się do mnie z szacunkiem i miłością? Czy osoby obok mnie doceniają mnie, akceptują mnie, wspierają, inspirują i motywują do pozytywnych zmian? Czy znajdują się w moim życiu osoby, które mnie rozwijają, uczą mnie jak być najlepszą możliwą wersją siebie? Czy nauczyłam/em się wyznaczać moje bezpieczne granice? A jeśli tak, to czy osoby w moim otoczeniu szanują je i uwzględniają moje zdanie? Czy mam blisko siebie osoby, którym mogę w pełni zaufać, na których mogę liczyć, gdy jest mi źle i cierpię? Czy pomiędzy mną, a osobami mi bliskimi jest równowaga w dawaniu i braniu? Czy czuję się szczęśliwa/y w obecności tych ludzi? Czy dzięki tym osobom wzrastam, podnoszę swoje wibracje?

A teraz zrób to samo wobec siebie. Czy wobec ludzi, którymi się otaczam jestem dobra/y, czy odnoszę się do nich z szacunkiem i miłością? Czy doceniam, akceptuję, wspieram, inspiruję i motywuję do pozytywnych zmian osoby obok mnie? Czy staram się rozwijać, uczyć innych jak być najlepszą możliwą wersją siebie? Czy nauczyłam/em się szanować czyjeś bezpieczne granice? A jeśli tak, to czy uwzględniam zdanie innych? Czy osoby blisko mnie mogą mi w pełni zaufać, czy mogą na mnie liczyć, gdy jest im źle i cierpią? Czy pomiędzy mną, a osobami mi bliskimi jest równowaga w dawaniu i braniu? Czy czują się szczęśliwa/y w mojej obecności? Czy dzięki mnie te osoby wzrastają, podnoszą swoje wibracje?

Zapisz sobie na kartce wszystko to, co jeszcze wymaga subtelnej zmiany i zastanów się teraz proszę, co możesz zrobić, aby to urzeczywistnić. Jak możesz pełniej wyrażać siebie? Jak możesz lepiej komunikować swoje zdanie, swoje potrzeby? Jak możesz lepiej zaspokajać potrzeby innych? Co możesz odrzucić, a co przyjąć, aby wam było lepiej? W jaki sposób możesz dokonać weryfikacji tego wszystkiego? Jak możesz odczytać subtelne znaki w twojej przestrzeni? Jakie symbole cię otaczają na co dzień – jakie kolory, jakiej muzyki słuchasz, jakie książki czytasz, jakie filmy oglądasz itd. Co sprawia ci na ogół radość? Co cię odpręża? Co cię uspokaja? Co powoduje, że czujesz radość i spełnienie?

Teraz zastanów się jakie masz oczekiwania wobec swoje życia? Jakie przekonania w sobie nosisz? Jakie wzorce i schematy powielasz i widzisz, że nie do końca się sprawdzają? Przemyśl jakie są twoje największe potrzeby? Jakie masz marzenia i cele do zrealizowania? Teraz obok tych odpowiedzi dopisz co według ciebie (albo kto) uniemożliwia ci ich zrealizowanie. Pisz szczerze, to co czujesz. Następnie pooddychaj chwilę i napisz swoje emocje jakie pojawiają się w ciele, oraz (jeśli to odczuwasz) gdzie w twoim ciele czujesz napięcia, ból, łaskotanie, ciepło/zimno, ucisk i inne „dziwne” odczucia związane z tymi emocjami i sytuacjami. Pisz zawsze szczerze, to co czujesz – nie to co myślisz. Jeśli pojawiają się natrętne myśli i zaczynasz czuć dyskomfort to proszę uspokój się, weź głęboki wdech i wydech, policz do pięciu i spróbuj jeszcze raz – aż do skutku, aż poczujesz, że masz kontakt ze swoim Sercem, wewnętrznym głosem, intuicją – nie Umysłem wypełnionym iluzjami, strachem i starymi (często nawet nie twoimi) wzorcami i schematami myślowymi.

Napisz teraz za co czujesz wdzięczność. Komu i za co pragniesz podziękować. Za co pragniesz podziękować sobie? Co ważnego pragniesz usłyszeć, co powinnaś/powinieneś według ciebie powiedzieć komuś, a może sobie? Co pragniesz zrobić dla siebie w najbliższym czasie, lub dla kogoś konkretnego? Jak pragniesz się czuć? Jakie emocje chcesz do siebie przywołać – i otul się nimi. Wizualizuj jak ogarnia cię upragniona emocja – czujesz ją w sobie i wokół ciebie. Tam, gdzie był dyskomfort, napięcia i niepokój pojawia się spokój i opanowanie. Tam, gdzie bolało czujesz miłość i akceptację tego procesu uzdrawiania. Tam, gdzie czujesz ciepło/zimno czujesz ulgę i cały ciężar i bagaż trudnych doświadczeń stopniowo opada. Tam, gdzie łaskotało pojawia się energia pozytywnych wibracji, radości, szczęścia i spełnienia. Tam, gdzie są blokady czujesz jak puszcza to wszystko, co nie pozwala ci iść w życiu do przodu. Wdychasz miłość, wydychasz strach. Czujesz jak w tobie i wokół ciebie nastaje cisza, nie ma nic, jest spokój, jest pustka – nie ma nic, zero emocji, całkowita wolność bycia w tu i teraz.

Zanotuj na swojej kartce co takiego pragniesz zmanifestować w swoim życiu – nie z poziomu ego, a z poziomu Istoty. Czego potrzebujesz do większego rozwoju? Czego potrzebujesz do poczucia akceptacji siebie i swojego ciała? Czego potrzebujesz do wybaczenia sobie lub komuś? Czego potrzebujesz do znalezienia odpowiedzi na zadane przez siebie ważne pytanie? Czego potrzebujesz, aby w twoim życiu zaistniał spokój, równowaga, harmonia, radość, spełnienie, szczęście, zdrowie? Czego potrzebujesz, aby zrealizować swoje pasje, marzenia, potrzeby?

A teraz usiądź i powiedz sobie – wszystko czego potrzebuję jest już we mnie, zawsze tam było i zawsze będzie. Jestem nieustannie połączona/połączony ze Źródłem, a to Źródło nie ma ograniczeń – jest dla wszystkich tak samo obfite. Mogę, chcę, zasługuję na to, aby z niego czerpać w pełni, kiedy tylko poczuję w sobie na to zgodę i gotowość. Poprzez swoje Serce kreuję swoje najlepsze dziś, w tu i teraz. Jestem Miłością, otrzymuję Miłość, daję Miłość.

Medytację powtarzaj jak często chcesz i koniecznie daj znać jak ci idzie na naszej grupie na facebooku: Życie w zachwycie 😍 Lub opisz swoje doświadczenia w komentarzu poniżej.

Zostawiam Wam nagranie, które pomoże wam w wejściu w siebie:

https://www.youtube.com/watch?v=D2KRO0qRDhU

Z Miłością, Monika.

*Medytacja jest moją własnością intelektualną i bardzo proszę nie kopiować jej bez mojej wiedzy i zgody. Jeśli chcesz ją zamieścić na swojej stronie/blogu/fanpage bardzo proszę podaj źródło. Dziękuję. 💗🙏

Pin It on Pinterest

Shares
Share This