Miłość jest, w szerokim sensie tego słowa, czułością, która może przybierać rozmaite postaci. Bez względu na rolę, jaką odgrywa w naszym życiu bratnia dusza, łączy nas z nią zawsze taki lub inny rodzaj mentalnego związku. Łączymy się z ludźmi na wielu poziomach, ze względu na ogromną ilość karmicznych lekcji, które odbieramy w każdym życiu. Gdy przyjaźń nabiera ognia, przemienia się w miłość, ale miłość nie rozkwitłaby pozbawiona niewzruszonej przyjaźni. Jest to coś całkiem odmiennego od powierzchownego zauroczenia, kiedy nieustannie dręczą nas wątpliwości co do tego, czy ten związek ma jakieś rzeczywiste znaczenie. Zaś bez wzajemnego zaufania znika intymna zażyłość, a miłość nie może się rozwinąć. Miłość jest akceptacją wszystkich niedoskonałości naszego partnera. Prawdziwa miłość czyni nas lepszymi, niż bylibyśmy bez obecności tej drugiej osoby w naszym życiu.Ludzie utożsamiają często miłość ze szczęściem. Jednakże szczęście jest stanem umysłu, który musi rozwijać się w nas samych, a nie zależeć od kogoś innego. Najzdrowszy rodzaj miłości to taki, kiedy akceptujesz już sam siebie, a zatem rozszerzenie tej miłości na inną osobę ma charakter całkowicie nieegoistyczny. Miłość wymaga usilnych starań i ciągłego podtrzymywania. Zetknąłem się z wieloma rozwiedzionymi pacjentami, którzy przekonali się, że ich pierwsza miłość była najważniejszą bratnią duszą. Sprawy miedzy nimi mogłyby ułożyć się lepiej, gdyby obie strony bardziej się starały.

Z drugiej strony mogą istnieć powody, dla których napotykamy naszą bratnią duszę dopiero w późnym okresie danego życia. Czasami bratnie dusze opuszczają nas na jedno czy dwa wcielenia i nie pojawiają się w ogóle. „Moja bratnia dusza i ja nadmiernie uzależniliśmy się od siebie nawzajem i potrzebowaliśmy trochę czasu na samodzielny rozwój” – takie oświadczenie słyszę często w sytuacji, gdy bratnie dusze są rozdzielone. W każdej epoce na Ziemi związki z bratnią duszą i wynikające stąd doświadczenia przybierają odmienną postać. Jednak w każdym życiu z nią wykorzystujemy owocnie nauki płynące z poprzednich żywotów.

Możemy się wiele nauczyć także z nieudanych związków. Najważniejszy jest bowiem postęp czyniony w każdym życiu. Zdarza się, że niektórzy pacjenci skarżą mi się przed rozpoczęciem sesji, iż prawdziwa miłość wydaje się ich omijać, jednak po jej zakończeniu zazwyczaj pojmują już przyczyny tej sytuacji. Jeśli nie napotykasz w życiu prawdziwej miłości, możesz znaleźć wyzwolenie w zrozumieniu, że prawdopodobnie jesteś tu po to, aby nauczyć się czegoś innego. Zakładamy błędnie, iż ludzie, którzy wybierają życie w pojedynkę, są samotni, podczas gdy w istocie ich życie jest bogate, spokojne, refleksyjne i twórcze.

Związek z kimś, do kogo nie żywimy żadnych uczuć, utrzymywany wyłącznie po to, aby nie zostać samym, skazuje nas na większą samotność niż życie w odosobnieniu. Jak mówią słowa piosenki: „Gdy zakochujesz się w miłości, dajesz się omamić ułudzie”. Ten rodzaj uczucia jest czystą złudą, ponieważ wywołuje go rozpaczliwe pragnienie przeżycia miłości za wszelką cenę. Jeśli twoja bratnia dusza naprawdę ma się zjawić, znajdzie drogę do twego życia, często wówczas, gdy najmniej się tego spodziewasz.

– Dr Michael Newton, Przeznaczenie Dusz

Pin It on Pinterest

Shares
Share This