Zdarzyło Ci się powiedzieć lub napisać coś co wywołało falę oburzenia? Ale zaraz, przecież twoje intencje były czyste, dobre i szczere. To co się właściwie stało? Dlaczego to oburzenie?

Kochani, ludzie bardzo często postrzegają ludzi i otaczający ich świat przez pryzmat swoich osobistych doświadczeń i przekonań jakie sobie wyrobili (lub nabyli od rodziny) przez całe swoje życie. Próżno szukać w tym logiki, bo najczęściej odbywa się to kompletnie poza logiką. Przecież jeśli ktoś uważa, że coś jest czarne to nie wmówisz mu nagle, że to szary odcień…

Czasami ktoś przychodzi z problemem natury osobistej. „Zrobiłem/powiedziałem coś w dobrej wierze, a dostałem baty. Co się właściwie stało? Chciałem dobrze, a teraz nie mam nawet szansy wytłumaczyć tego co zaszło.

„Z reguły jeśli ktoś nie daje Ci szansy na sprostowanie to nie ma sensu za kimś gonić na siłę i udowadniać, że to ty masz rację. Ludzie z reguły nie obrażają się o twoje słowa, czy gesty – a o to jak sami zinterpretowali i ocenili twoją wypowiedź, bądź twoje zachowanie. Przydarza się to od czasu do czasu praktycznie każdemu i nie ma na to rady. Jeśli ktoś jest skoncentrowany tylko na własnym postrzeganiu rzeczywistości to wszelka odmienność, czy według niego kontrowersyjna treść będzie uznawana za coś złego i niewłaściwego – wtedy działają mechanizmy: pochopna ocena sytuacji, krytyka, atak, ucieczka, odcięcie, obrażenie się itp. Wypowiedzi i zachowania prowokują i zmuszają do konfrontacji z sobą – z własnym lękiem, światopoglądem, przekonaniem. Jeśli prawdziwie kocham siebie to doskonale wiem, że każdy ma prawo do odmienności i własnego zdania na dany temat. Wiem, że każdy ma prawo do własnych poglądów i daję mu prawo do bycia sobą. Jednocześnie nie mam potrzeby zbędnego komentowania i oceniania jego zachowania, czy jego wypowiedzi – bo zdaję sobie sprawę z tego, że ocenię go tylko i wyłącznie na podstawie swojego, subiektywnego odczucia. Nie ma zatem sensu polemika i rozwodzenie się nad tym, na co nie masz wpływu.

Nie oczekuj, że wszyscy myślą podobnie do ciebie. Nie oczekuj, że wszystko jest oczywiste dla każdego. Nie oczekuj, że zawsze wszystko będzie się spotykało z aprobatą i aplauzem.

Jeśli decydujesz się na krytykę lub ocenę sytuacji/kogoś to upewnij się najpierw, że masz wystarczająco duże podstawy (argumenty) żeby wysnuć taki, a nie inny wniosek. W ocenianiu kogoś lub czegoś nie ma nic złego, ale jeśli robimy to ze względu na swoje przekonania i niemożność wyjścia poza ciasne ramy swojego światopoglądu to jest już mocno krzywdzące.

To samo jeśli ktoś cię skrytykuje lub podda w wątpliwość twoje intencje – jeśli nie ma racji szybko udowodnisz mu, że się myli. Albo całkowicie zignorujesz temat, bo nie będziesz miał potrzeby prostowania swojego zachowania, czy też wypowiedzi – twoje prawo. Osobiście uważam, że dialog jest ważny i potrzebny, bo każdą sporną kwestię warto wyjaśnić i ukazać swoją stronę spornej kwestii. Zatem rozmawiajcie – nie obrażajcie się jak dzieci, bo coś zinterpretowaliście błędnie – tylko pytajcie, zgłębiajcie temat, bo możecie się zawsze przez to czegoś o sobie nauczyć.

Jak już wielokrotnie mówiłam/pisałam:

Nic nie jest takie, jakim się zdaje, że jest.

 

Z Miłością,Monika.

Pin It on Pinterest

Shares
Share This