Rozwój osobisty i duchowy to proces rozłożony w czasie. Najpierw następuje uświadomienie sobie, że to czego doświadczamy jest po coś. Być może szukasz tego powodu, a może już zrozumiałeś, że zawsze chodziło o Ciebie i uzdrawianie siebie i osób, których to dotyczyło.

Uzdrawianie, wybaczanie, uzupełnianie swoich brakujących elementów – to wszystko ma doprowadzić Cię do jednego – Pełni siebie i uwolnienia się z negatywnych wzorców i programów doświadczania. Jako Istoty wysokoczujące jesteśmy w stanie poczuć czyjeś emocje, noszony ból, strach, czy ogrom Miłości. Są wśród nas osoby powołane do służby ludzkości, do ich uzdrawiania, do przypominania im, że zawsze byliśmy kompletni i zawsze możemy wrócić do energii Źródła poprzez zmianę Świadomości i pracę nad swoimi traumami i wzorcami.

Nauczono nas, że Miłość to cierpienie, że musicie tkwić w toksycznych relacjach, że nie możecie odejść od kogoś kto was krzywdzi, bo przecież jest dziecko albo samodzielnie sobie nie poradzicie. To bzdury! Za każdym razem kiedy myślisz o sobie źle, kiedy opanowuje cię strach i przerażenie pomyśl gdzie jest tego źródło. Kto Ci to powiedział/wmówił? Jakie zdarzenie to wywołało? Co to za program?
Nie jesteś tutaj żeby cierpieć, ale jesteś powołany do życia w szczęściu I spełnieniu. Uzdrawiając siebie uzdrawiasz swój ród, zmieniasz energię w sobie i wokół siebie, czujesz to połączenie ze wszystkimi i z wszystkim co cię otacza. Bo jesteśmy jedno – o tym uczyli wszyscy wielcy nauczyciele duchowi – patrz na wszystkich jak na nieuleczone części siebie.

Kompletując siebie już nie szukasz w partnerze ojca, syna, nauczyciela, czy lekarza – szukasz partnera, który ramię w ramię idzie przez życie obok Ciebie – nikogo nie gonisz, przed nikim nie uciekasz, on też nie musi się nieustannie oglądać za siebie lub biec za tobą. Partner ma być jego własną całością, ty własną całością- wtedy dwie Pełnie tworzą całość. Przy odrobinie szczęścia łączymy się w pary, które pierwotnie na głębokich poziomach już zostały połączone I miały się scalić, żeby wykonać ważne zadania, czy też tworzyć świadome rodziny.

Na proces rozwoju trzeba dać sobie i innym przestrzeń, czas i zasoby. Proces ten trawa zwykle ok. 3 lat, w zależności od systematycznej i konsekwentnej pracy nad swoimi programami. Dlatego nie naciskaj, nie przyspieszaj, nie pędź – czasami zatrzymaj się i poczekaj na innych. Zawsze wspieraj, pomagaj, służ dobrą radą, pocieszaj i przytulaj. Po prostu bądź, nawet jako obserwator i cichy głos intuicji w czyimś Sercu… Kochaj bezwarunkowo, ponad programami, ponad czasem, ponad tym co widzisz i czego doświadczasz.

Jesteśmy Miłością.
OtrzymujeMY Miłość.
Dajemy Miłość.

Kochaj, wybaczaj, uzdrawiaj i puszczaj.
Oddychaj świadomie.

Kimkolwiek jesteś i cokolwiek przeżywasz pamiętaj – nie jesteś sam/sama.
Kimkolwiek jesteś i cokolwiek przeżywasz życzę Ci dobrze.

Z Miłością,
Monika.

Szukasz pomocy lub wsparcia w tym procesie?
https://coachodserca.pl/sklep

Pin It on Pinterest

Shares
Share This